W kwietniu odbyło się drugie Camp SNAFU o kryptonimie Bravo. Było mniej milsimowo, bardziej dynamicznie. Część teamów głośno wyrażała zdziwienie, jak wiele kulek BB musieli wystrzelić. Czemu tak? Szukamy optymalnego rozwiązania. Z jednej strony chcemy, aby impreza rosła, aby poziom wejścia nie był zbyt wysoki, aby ludzi nie przerażać trudnością, z drugiej nie chcemy rezygnować z taktycznej i dydaktycznej strony imprezy. Chcemy, aby kolejni airsoftowcy znaleźli na SNAFU albo możliwość sprawdzenia się, albo zobaczyli jak można w asg bawić się taktycznie...