Tydzień temu, w sobotę 18. stycznia, uczestniczyłem w turnieju airsoftowym na komercyjnym polu Killhouse.pl. Teren walk to CQB, a nawet MOUT, zespół budynków drewnianych i pomostów w dawnej hali przemysłowej. Jadąc na turniej próbowałem namówić kolegów z teamu, usłyszałem, że to słaba myśl, bo ASG i zawody nie idą w parze - za dużo możliwości oszukiwania i niezdrowej rywalizacji, tym bardziej, gdy w grę wchodzą nagrody. Jako Miękkopowietrzni staramy się wspierać airsoft w każdej formie, choćby najbardziej niezwykłej, pokazywać różnorodność zastosowań...